Retina AMD Polska

Słabowidzący kierowcy

Kilka lat temu brałam udział w międzynarodowym kongresie dotyczącym zwyrodnienia barwnikowego siatkówki. Jeden z warsztatów dla pacjentów poświęcony był problemowi jazdy samochodem a dokładniej kiedy przestać prowadzić samochód. Wtedy wydało mi się, że to jakiś wydumany problem i nie dotyczy naszych polskich słabo widzących. Otóż teraz mam na ten temat inne zdanie.

Teraz już wiem, że i w naszym środowisku są słabo widzący, którzy nie zrezygnowali z prowadzenia samochodu. Może ktoś zapytać jak to możliwe. Przecież jeśli ktoś spełnia określone kryteria orzekania o stopniu niepełnosprawności to widzi tak słabo, że nie jest w stanie prowadzić samochodu. Czy zatem oszukuje, że źle widzi?

Abstrahuję od takich przypadków, że ktoś rzeczywiście oszukuje. Myślę, że są one pojedyncze i nie ma co się na nich skupiać aby nie zatracić właściwego problemu.

Otóż są takie schorzenia oczu, jak np retinitis pigmentosa, przy których zawęża się pole widzenia, lecz może yć zachowana pełna jego ostrość.

Ludzie z tymi schorzeniami dobrze czytają drobny druk a w gabinecie okulistycznym widzą z daleka wszystkie znaki z tablicy Snellena. Jeśli taki pacjent nie zostanie dokładnie zbadany, tzn nie zostanie zbadane jego pole widzenia i dno oka to może się zdarzyć, że zostanie uznany za zdolnego do prowadzenia samochodu.

Proces chorobowy przy retinitis pigmentosa zazwyczaj zachodzi powoli dlatego chorzy przyzwyczajają się do tej uciążliwości kompensując ubytki pola poziomymi ruchami gałek ocznych. Znam wiele osób, które mimo znacznego zawężenia pola widzenia w młodości funkcjonowały jak osoby pełnosprawne i same nie zdawały sobie sprawy z tego, że widzą nieprawidłowo. Właśnie niektórzy z nich posiadają do dziś ważne prawo jazdy. Znam osobiście trzydziestoletnią kobietę mieszkankę Warszawy, chorą na retinitis pigmentosa, która przyznała mi się, że odwoziła jeszcze niedawno dzieci do przedszkola samochodem. Na moje pełne zdumienia pytanie jak to możliwe odpowiedziała, że jeździ powoli tylko po swym osiedlu.

Znam również młode osoby z niezaawansowanymi jeszcze schorzeniami oczu, które koniecznie chcą prowadzić samochód i pozostają głuche na wszelkie perswazje.

Kiedyś zadzwonił do mnie poruszony historią Eillen pan Waldemar M. z Gdańska i upoważnił mnie do podzielenia się z Czytelnikami informacją, że on także mimo pogarszającego się wzroku nie chciał zrezygnować z prowadzenia samochodu. On także miał wypadek na szczęście bez ofiar.

Pamiętajmy, że prawo naszego kraju upodabnia się do prawa Europy Zachodniej. Coraz częściej ludzie ulegający wypadkom występują o ogromne odszkodowania na drogę sądową. Warto zatem mieć świadomość, że w krytycznej sytuacji nikt nam nie będzie współczuć, że źle widzimy lecz oskarżą nas o oszustwo i przysądzą nam do zapłacenia wysokie odszkodowanie, które może zrujnować nasze życie.

Małgorzata Pacholec

System rejestracji SMS

Góra